
Kotki nierozłączki. Tak zżyte ze sobą, że rozdzielenie ich byłoby po prostu nie fair. Taki dwupak to świetna sprawa – koty mają siebie nawzajem i dzięki temu nie zawracają gitary człowiekowi AŻ TAK bardzo. A patrzenie, jak razem brykają, tulą się do siebie i wzajemnie myją sobie uszka jest lepsze niż telewizor 😀