Kiedy Lucjan do nas trafił, nie stawał na tylną łapę. Podejrzewano potrącenie… Po tygodniowej hospitalizacji i konsultacji ortopedycznej dowiedzieliśmy się, że ma zaniki mięśni i podejrzenie uszkodzenia nerwu strzałkowego. Niestety, dalsze badania odkryły straszną prawdę – Luc został postrzelony i w jego plecach tkwił śrut uciskający rdzeń kręgowy.
Zapadła szybka decyzja o przeprowadzeniu operacji, podczas której usunięto większość śrutu, niestety jeden z kawałków tkwił zbyt głęboko i był już zbyt wrośnięty w kość, aby można było go bezpiecznie usunąć. Luc pięknie przeszedł ciężką operację i okres rekonwalescencji. Teraz coraz sprawniej porusza się po domu, usunięcie części śrutu pozwala na częściową regenerację rdzenia kręgowego, i jest jeszcze czas i szansa na dalszą poprawę.
Aby poprawa ta zaszła jak najdalej, potrzebujemy wsparcia dla Lucka. Zostań jego opiekunem wirtualnym i wspieraj go walce o łapkę!



