Monika

Dopóki była kociarnia, zasuwała w kociarni. Teraz zasuwa na bazarku i nie marudzi. I pewnie będzie zasuwać, jeśli pojawią się kolejne zadania, bo wsiąkła w TSK! całym sercem. Po drodze przywłaszczyła sobie kota Antonia – tymczasa, który został na zawsze.