Dżordan trafił do nas z ulicy w złym stanie, wychudzony i chory. Teraz walczy z anemią i niedoborami, ale z każdym dniem odzyskuje siły. Choć wygląda jak twardziel, w środku ma dobre serce i coraz chętniej pozwala się głaskać.
Wkrótce będzie gotowy, by znaleźć spokojny, cierpliwy dom, który pokaże mu, że człowiek potrafi być dobry i że zasługuje na miłość.


