Żurek trafił do nas na początku kwietnia po wypadku. Po potrąceniu przez samochód właściciele nie chcieli go leczyć i zrzekli się kotka. Żurek spędził 6 tygodni w klatce i w kołnierzu, ale dzięki temu pięknie wszystko się zrosło i wygoiło. Teraz zaczął fizjoterapię, ale za parę tygodni będzie gotowy na przeprowadzkę.
Żurek jest bardzo mądrym kotem – jak zabawka wpadnie mu pod kanapę, to on wchodzi pod kanapę z tyłu i ja sobie wygarnia. Potrafi też wyjąć klucze z zamka, jeżeli nie ma chwilowo własnych zabawek. Uwielbia przerabiać kartony na confetti. Nie gryzie: książek, kabli, mebli. Korzysta z drapaka. Głośno mruczy i lubi się przytulać. Nauczył się już, że w nocy się śpi, a nie biega po domu.
Bardzo grzeczny u weterynarza, nie ma w nim cienia agresji i kocha inne koty.
Ważne: po wypadku Żurek ma wyciętą główkę kości udowej (łapka tylna prawa) oraz metalową blaszkę (łapka tylna lewa), która może za jakiś czas wymagać usunięcia (do przedyskutowania przy chęci adopcji Żurka). Przed adopcją musi też dokończyć serię fizjoterapii (ok 3 tygodni).
Adopcja tylko do domu niewychodzącego, z zabezpieczonymi oknami/balkonem, do innego kota lub w dwupaku z rówieśnikiem od nas.



